Kopalnia Wujek na dole - wideo
Pod koniec marca, tuż przed oficjalnym zamknięciem kopalni Wujek, miałem okazję zjechać na dół. Zjechaliśmy szybem Krakus, a na powierzchnię wróciliśmy szybem Lechia. Na miejscu okazało się, że kierujemy się bezpośrednio na ścianę — co było dla mnie sporym zaskoczeniem, bo wcześniej zakładałem, że zejdziemy jedynie na poziom ćwiczebny. Większość czasu pod ziemią spędziliśmy w drodze. Najpierw przejazd podziemną kolejką (ok. 1,5 km), a następnie ponad 5 km pieszo — w stronę ściany głównie w dół. Po ponad godzinie marszu dotarliśmy do przodka. Trudno opisać komuś, kto nigdy nie był na dole, klimat i atmosferę tego miejsca. Dla osoby z zewnątrz to doświadczenie jednocześnie surowe, wymagające i w pewnym sensie fascynujące. W materiale widać fragmenty drogi do i z przodka oraz pracę kombajnu. Po nagraniach ruszyliśmy w drogę powrotną — tym razem w większości pod górę, przez tzw. Małą Golgotę i Golgotę. Zachęcam do subskrypcji kanału Breathofindustry, gdzie dokumentuję przemysł na...

.jpg)

.jpg)
.jpg)



