piątek, 16 listopada 2018

To już rok

Dzisiaj mija rok od dnia, kiedy z Poniatowskiego ściągnięto liny. Na powyższym zdjęciu widać już tylko jedną.
Pamiętam, że jak szyb był w użyciu, to przechodząc obok zawsze spojrzałem na wieżę, czy może kręcą się koła. Nawet, mimo że obecnie irracjonalny, pozostał mi do dziś.

poniedziałek, 5 listopada 2018

Rozbieranie

Kilka osób wspominało o tej rozbiórce, ale nie miałem tam kiedy podjechać. Udało się niedawno i jak dotarłem na miejsce to widok był bardzo przytłaczający - po zakładzie przeróbczym nie zostało prawie nic - sterty gruzu i złomu i ostatni kikut, które lada moment zniknie. Wieże stoją, szyby nadal drożne. Wyższa wieża niestety ma zostać zlikwidowana. Wielka szkoda, bo to miejsce straci swój urok kompletnie.Wydaje mi się, że to też najwyższa stalowa wieża jednozastrzałowa w naszym kraju. Może jest jakiś cień szansy, by jednak przetrwała?

sobota, 27 października 2018

Och, Karol!

W dniu dzisiejszym, niedługo przed 10 rano, z krajobrazu Zagłębia znikła kolejna wieża szybowa. Czwarta z pięciu wież kopalni Kazimierz-Juliusz - Karol. Szkoda że nie udało się jej zachować, bo ciekawym pomysłem byłoby uruchomienie wąskotorówki, kursującej między Kazimierzem a Juliuszem, z stacjami pod wieżami KI oraz Karol właśnie.

niedziela, 21 października 2018

Burza na horyzoncie

Odwiedzając w sierpniu kopalnię Krupiński, od rana pogoda sprzyjała, ale niestety w trakcie zdjęć w oddali zaczynała majaczyć nadciągająca burza. Dotarła dosyć szybko i plener finalnie musiałem przerwać bo zaczęło lać. Kopalnia warta ponownych odwiedzić, może jeszcze tej jesieni. Na zdjęciu wieża szybu I, podobna do Roździeńskiego z Wieczorka. Widok z dachu wieży II.

sobota, 20 października 2018

Rozładunek kamienia


Zwałowiska kopalni Szczygłowice w Knurowie, to miejsca gdzie ostatnio często bywam. Dzisiaj będąc na Jagielni, widziałem drugi pociąg z kamieniem (próżny) wracający do kopalni - ruch jak w ulu! Skład ze zdjęcia, prowadził Tem2-263.

czwartek, 11 października 2018

Zwałowisko Jagielnia

Dzisiaj po pracy podjechałem do Szczygłowic by zrobić kilka zdjęć na zwałowisku. Na miejscu okazało się, trafiłem na moment rozładunku wagonów z kamienia. Na Jagielni byłem pierwszy raz, bo tak to zawsze wspinałem się na Bierawkę, czyli na tę viz-a-viz kopalni. (dzięki Dawid za wyjaśnienie co tu jak się zwie!). Zrobiłem kilka zdjęć i podjechałem bliżej - już wracali, co uwieczniłem na poniższym zdjęciu.
Miejsce o bardzo dużym potencjale zdjęciowym, z świetnym klimatem i odrealnioną atmosferą -  jakbym znalazł się na innej planecie.