wtorek, 31 lipca 2018

Jarmark X

W ubiegłą niedzielę odbył się X Odpust na Nikiszowcu. W tym roku zdjęciowo spędziłem na nim cały dzień. Gdy zrobiłem przerwę na zrzucenie pierwszej partii fotografii i miałem wychodzić na pierwsze występy na scenie - za oknem rozszalała się burza. Lało jak z cebra, wiało, grzmiało jakby ktoś w tych chmurach mocno się wkur. Przeczekałem i jak przestało padać ruszyłem na rynek. Na miejscu okazało się, że część wystawców się pakuje, kilka namiotów było połamanych a scena zalana po ulewnym deszczu. Deszcz wrócił niedługo później, stopniowo odpuszczając i finalnie od 16/17 do końca pogoda była bardziej łaskawa - nawet słońce wyszło. Straszna szkoda, że przez Nikiszowiec przeszła taka nawałnica w środku trwania jarmarku, ale ciężko takie warunki pogodowe przewidzieć lub coś z nimi zrobić. W każdym razie mimo tej niedogodności, całość imprezy wypadła świetnie - od strony i organizacyjnej i od strony rzemieślniczej. Kto jeszcze nie był to niech za rok koniecznie  przyjedzie. Albo i nawet wcześniej, bo na początku grudnia będzie jarmark świąteczny.

czwartek, 26 lipca 2018

Drugi z dwóch

W ubiegłym tygodniu przyjechały dwa pociągi z piaskiem na szyb wschodni kopalni Mysłowice-Wesoła. Pierwszy fotografowałem w totalnym deszczu, który lał jak z cebra i nie odpuszczał ani na chwilę. Następnego dnia, wiedząc wcześniej że taki pociąg jedzie, na spokojnie wybrałem miejsce gdzie go chciałem sfotografować - Szopienice północne na wysokości Walcowni Cynku. Gdy przyjechał, to na moje szczęście parę razy się zatrzymał na kilka minut, co dało mi możliwość sfotografować go w innych okolicznych miejscach, nad którymi się zastanawiałem jadąc na miejsce. I dzięki temu zrobiłem zdjęcia przy walcowni, przy szopienickiej szopie, na Wilhelminie/Stawiskach oraz z kopalnią Mysłowice w tle - z tego ujęcia jestem zadowolony, bo raz że udało się go tam w końcu sfotografować jak już powycinano drzewa przy wiadukcie, a dwa, tamara dała tam czadu.

Wiem, że w ostatnim czasie pojawiło się u mnie kilka wpisów w tej tematyce związanej z tym pociągiem na trasie na most zsypowy na szyb wschodni, ale jeśli to faktycznie ostatnie takie okazje by móc zrobić zdjęcia kolei piaskowej, to grzechem byłoby odpuścić mając możliwość. Mam nadzieję, że jeszcze pojedzie pociąg na ten szyb bo chciałbym tym razem w Bytomiu go ustrzelić w kilku miejscach.

Po remoncie wiaduktu, teren został wyczyszczony z krzaków i drzew - i tym sposobem zyskaliśmy rewelacyjny punkt robienia zdjęć (tak długo jak kopalnia jeszcze będzie stała). To zdjęcie oczywiście nie jest ułożone w chronologicznej kolejności, jednak na nie się skusiłem jako startowe ze względu na jeden z moich ulubionych kadrów.
To miejsce wybrałem na zdjęcia - pociąg było już słychać z daleka jak się zbliżał.
A ten kadr miałem w głowie, nie wiedząc że tam na hali taki fajny napis zamontowano.
Ruszając w kierunku Mysłowic, zauważyłem że się zatrzymali na wysokości szopienickiej szopy - od razu skręciłem i wybiegłem z auta wspinając się w szaleńczym tempie na wysoki nasyp - 2-3 zdjęcia i ruszyli z kopyta! Ja też - kierunek Wilhelmina/Stawiska, z myślą, że może uda się tam ich złapać.
Stawiska/Wilhelmina - tutaj stojąc na niewysokim pagórku miałem dobrą widoczność na dojeżdżający skład ze Stawisk na tory prowadzące w kierunku Mysłowic - ale nagle z drugiej strony wyjechał towarowy i zasłonił interesujący mnie widok. Może jakieś zdjęcia wrzucę kiedyś na bloga. Ale jak tylko podjechał na moją wysokość to się zatrzymał, prawie jak na zamówienie. Skorzystałem z okazji by go uchwycić z widokiem na moją ulubioną kopalnię Mysłowice.

Robiąc te zdjęcia naszła mnie prosta refleksja - że jednak szlaki pod drutem komplikują zdjęcia, szczególnie gdy ilość słupów trakcyjnych masakruje kadry zasłaniając albo lokomotywę albo jakiś element tła. No chyba, że taki piasek byłby ciągnięty przez elektrowóz, to wtedy siedzę cicho i robię zdjęcia. :D

czwartek, 19 lipca 2018

W strugach deszczu

Dzisiaj popołudniu rozmawiałem z żoną, że wczorajszego dnia na facebooku czytałem w komentarzach, że na szybie wschodnim kopalni Mysłowice-Wesoła nie zagości już żaden pociąg, ponieważ miejsce przystosowują dla ciężarówek by to nimi wozić piasek. I nagle otrzymuję sms - "Wschodni wjechał na most" (Dzięki!). I to była idealna puenta mojego wywodu o wschodnim :D
Od razu torba foto w rękę i myk do auta by dotrzeć na miejsce - może zdążę, może nie -kto wie. Wychodzę z klatki i delikatnie kropi. Docieram na miejsce - leje. I tak już bez zmian, aż do powrotu do domu.
Na miejscu załapałem się na trzecią część rozładunku - dobrze, że chociaż tyle. Kilka zdjęć w deszczu, następne ujęcia na Stadionowej, a na koniec na Brzęczkach. Na Jęzorze i Stawiskach się nie udało - albo pojechał wcześniej albo gdzieś stał i ruszył później. Nie wiem. Pora była wracać do domu, bo deszcz ani na moment nie odpuszczał. Wszystko miałem mokre, oprócz batek. Poniżej kilka zdjęć z tego spontanicznego wypadu.


środa, 18 lipca 2018

Podziemia Anny

Dawno już nie publikowałem dłuższej serii zdjęć, za wyjątkiem reportaży z dostaw piasku pociągami. Zdjęcia z dołu na kopalni Anna czekały na dysku ponad rok i w końcu nadszedł czas by je opublikować. Szyb, którym zjeżdżałem na dół, czyli Chrobry I, od wiosny 2017 jest już zasypany.
Po kolei, od dołu, wszystkie cztery poziomy:

 Poziom 1000

Dworzec osobowy na poziomie 1000m
Wyjazd z dworca osobowego, poziom 1000m.
Strona wybijania wozów, poziom 1000m.
Przekop główny, poz.1000m.

 Poziom 800
Strona nabijania wozów, poziom 800m.
Strona nabijania wozów, poziom 800m.
Dworzec osobowy, poziom 800m.

 Poziom 700

Strona nabijania wozów. Po lewej wdać pozostałości po stacji redukcyjnej ppoż. Poziom 700m
Strona wybijania wozów, poziom 700m.

  Poziom 500

Strona wybijania wozów, w tle zbiornik przelewowy ppoż. Poziom 500m.
Strona nabijania wozów, poziom 500m.

Podziękowania idą do Arka i ekipy z kopalni za oprowadzenie oraz za ciekawe opowieści. No i dodatkowo podziękowania dla Arka za pomoc w opisach zdjęć.