piątek, 29 czerwca 2018

Już rok

Dokładnie rok temu pojechał ostatni skład piaskowy na most zsypowy szybu Poniatowski kopalni Wieczorek w Katowicach. Doskonale pamiętam ten dzień - rano przed pracą jechałem do JSW omówić kilka tematów i nagle dostałem telefon, że niebawem rusza ostatni pociąg z piaskiem na wspomniany szyb. Od razu dzień nabrał tempa - wychodząc z siedziby JSW musiałem zmienić plany i wziąć urlop. I zaczęło się gonienie składu, jak już tylko dotarłem na miejsce. Więcej o tym dniu można poczytać i pooglądać fotoreportaż pod tym linkiem KLIK.
Dawno nie byłem w rejonie mostu i jutro chyba zrobię rekonesans jak tam wygląda i podzielę się wrażeniami na blogu. Natomiast jakieś 3 tygodnie temu widziałem, że skoszono trawę na torze dojazdowym do mostu, szkoda że nie z powodu jakiegoś kursu pociągu.

niedziela, 24 czerwca 2018

Piasek w drodze na wschodni

W ubiegłym tygodniu jechały dwa pociągi z piaskiem na kopalnię Mysłowice-Wesoła na szyb wschodni. Pierwszy mnie ominął, jedynie wieczorem będąc na Szopienicach usłyszałem, że tam przejeżdżają, ale nie zdołałem dobiec i wbiegając na teren przy szopie, widziałem jak znikają w oddali. Kolejny natomiast wiedziałem gdzie jest, bo kilka osób go fotografowało i zdawało na bieżąco relację. Gdybym miał dzień wolny, to miałbym wtedy pewnie masę zdjęć z większej części jego trasy. Ale mając tylko odrobinę czasu, podjechałem na Stawiska by tam go uchwycić. Udało się, w końcu stałem we właściwym miejscu, nie tak jak zimą półtora roku temu. Przejechali szybko, nie zatrzymując się nigdzie. Pierwotnie chciałem podjechać jeszcze w okolice wiaduktu przy KWK Mysłowice (fajna tam teraz jest widoczność po tym jak wycięto krzaki i drzewa), ale nie było szans by zdążyć, więc od razu skierowałem się na Orląt Lwowskich w Sosnowcu, na wiadukt, przez który kiedyś przebiegała północna magistrala piaskowa. Ledwo się wdarłem na górę to słyszałem, że cisną - więc od razu aparat w rękę i zdjęcia. Gdybym miał z minutę więcej, to bym pewnie pobiegł kawałek dalej by mi ta lampa tak nie wchodziła na pociąg. I tyle ze zdjęć tego dnia, bo musiałem już wracać. Szkoda, że byłem tak czasowo uwiązany, ale zawsze lepszy rydz niż nic. Więc nie narzekam, bo w zasadzie to jestem zadowolony z ujęć, jakie udało się zrobić.
Słyszałem, że to był faktycznie ostatni już pociąg z piachem na ten most, ale też czytałem wypowiedzi pracowników, że mają jeszcze się jakieś tam pojawić. I mocno na to liczę, bo jest jeszcze kilka kadrów, które chciałbym popełnić.
A co do wiaduktu piaskowego - miejsce mocno pobudzające wyobraźnię: jak to musiało wyglądać gdy jeździło tamtędy, jeszcze nie tak dawno w zasadzie, po kilkadziesiąt pociągów na dobę! I dużą ich część albo słyszałem z domu lub przejeżdżało mi za plecami, gdy latem kąpałem się na bagrach.

Po kopalni

Puste tereny po kopalni Michał, w tle Siemianowice, można wypatrzeć nawet wieżę szybu Richter. Grudniowo.

piątek, 22 czerwca 2018

Sputnik na Stawiskach

Czekając ostatnio na ładownego wschodniego to przed jego pojawieniem się w tym miejscu, przejechał malowniczy skład cystern prowadzony przez 3E/1-261. Chwilę po przejechaniu, jakieś 100m dalej zatrzymał się i stał ok 20 minut. Jak tylko ruszył i znikł z pola widzenia, to z oddali można było usłyszeć zbliżającą się tamarę ciągnącą wagony z piaskiem. Ale o tym już w następnym wpisie, gdzie siłą rzeczy wrzucę podobne zdjęcie, ale piaskowego składu. W tle widoczne zabudowania po kompleksie huty Uthemann.

niedziela, 17 czerwca 2018

Michałkowice

Grudniowe, mimo że nie wygląda na tę porę roku.
Zawsze chciałem mieć taki widok za oknem - oczywiście, najlepiej na działający zakład. Obecnie jednym z takich miejsc, które świetnie się w tej materii realizują to kamienice na Bobrku z widokiem na tamtejszą grubę. Swoją drogą - podobny kadr, jak ten z dzisiejszego wpisu, ale z 20 lat wcześniej popełnił Christian Brünig, z taką różnicą, że tam kopalnia stała jeszcze cała -> KLIK

.

sobota, 16 czerwca 2018

Zatopiony w zaległościach

Ostatnio nie mam kiedy się skupić na blogu - albo zmęczenie, albo brak czasu lub chęci. Obecnie chęci są, ale nie mam kiedy zająć się zalegającymi zdjęciami na dysku. W chwili obecnej, od tygodnia pracuję nad zdjęciami z festiwalu na jakim byłem w ubiegły weekend i jestem już na półmetku - jeszcze zostało około 10 zespołów (masakra) . A mówiąc o zaległościach - koncertowych zdjęć, które czekają mam około 60 giga, a przemysłowych blisko 200 giga. Najwyższa pora się odgrzebać, bo raz, że miejsca na dysku zaczyna krytycznie brakować, a dwa - wstyd, że niektóre zdjęcia tyle czasu już leżą i nic się z nimi nie dzieje. Powyższa fotografia będzie miała rok za dwa dni. Wtedy nie zablogowałem o Szombierkach, a był to czas, jak w środku Krystyny może były ze dwie osoby. Niedługo później internet zalały zdjęcia z jej wnętrz. No i to taka nauczka dla mnie - nie ma sensu zdjęć kisić, bo teraz każdy już zna na wylot te ujęcia. Ale mam w zanadrzu jeszcze kilka ujęć, których chyba nie publikowano - m.in skład piaskowy z gagarinem na czele. Tak więc, mimo że ostatnio tutaj cisza to za kulisami dzieje się sporo!

środa, 6 czerwca 2018

Piekarskie klimaty

Eksploracja Piekar w toku. Na, wokół i nad kopalnią.
Lubię tę kopalnię, mimo że zabudowa powojenna, to zakład ma swój klimat. No i te konstrukcje wież - monumentalna i masywna wieża #I oraz mocno oryginalna wieża #II.

piątek, 1 czerwca 2018

Portret przed procesją

Przed procesją na Rozbarku.
Poza kadrem, po drugiej stronie ulicy szedł syn portretowanego - również w stroju ludowym, a podczas procesji wypatrzyłem jeszcze wnuczka - także w stroju. Tradycja wielopokoleniowa.