sobota, 31 grudnia 2016

Sylwestrowe szwędanie się po Mysłowicach

W tym roku zdjęciowo było bardzo ciekawie - kilka zakładów po raz pierwszy odwiedzonych, kilka rewizyt i kilka stałych odwiedzin jak dzisiejsze Mysłowice. Kopalnię darzę dużym sentymentem (zawsze gdzieś w tle się przebijała - czy to będąc latem na bagrach, czy to jadąc do szkoły/pracy a pod koniec technikum miałem tam nawet miesiąc praktyk.).

Zawarta na amen, ale można ponieść się wyobraźni i uznać że te dwa pociągi wyjechały spod sortowni tej kopalni. :)

A tym czasem wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2017!

Wewnątrz Chrobrego I

Wnętrza szybu Chrobry I - zrąb oraz fragment wieży z szybem. Kopalnia Anna prawdzie jest w trakcie likwidacji, jednak ten szyb jest nadal używany do zjazdów do dołowych prac.

piątek, 30 grudnia 2016

KWK Knurów

Tak jak obwieściłem 1. grudnia, kopalnia Knurów będzie częściej pojawiała się na blogu z racji tego, że ok 500m obok mam biuro. Jako, że ostatnie dni po pracy był dobry klimat na zdjęcia to dzisiaj w końcu zabrałem ze sobą aparat i poszwendałem się trochę po okolicy.
Rano, cisnąc A4, tak się zamyśliłem, że przejechałem swój zjazd aż dotarłem do bramek i tym sposobem wjechałem do Knurowa od innej strony. Trasa przypadkowa, ale nie zmarnowana - od razu wypatrzyłem kilka ciekawych punktów, w których niebawem pojawię się robiąc zdjęcia.
Chodząc tam przy kopalni, zauważyłem, że po bateriach koksowniczych zostały ściany, wyznaczające obszar gdzie dana bateria stała. Po koksowni został jeszcze komin, wieża gaśnicza i dwa budynki - jeden to chyba fragment jakichś zbiorników (ale nie mam pewności co to faktycznie mogło być) a drugi to najprawdopodobniej wieża węglowa.
Muszę poszperać w czeluściach internetu szukając zdjęć jak ta koksownia jeszcze czadziła.

110

Zdjęcie zrobiłem w tegoroczne wakacje, nie wiedząc jaki będzie finał sytuacji kopalni Makoszowy. W dniu dzisiejszym już wiemy - kopalnia oficjalnie została zamknięta po 110 latach działalności. Pomimo tego, że:

"Makoszowy kończą jako kopalnia wyjątkowa - jako kopalnia z zasobami ponad 50 mln ton, z ważną koncesją do roku 2020, jak żadna w Polsce z zanieczyszczeniem złoża do 8 procent, jak prawie żadna w Polsce - bez metanu, z pustymi zwałami wydobytego węgla, z odrzuconymi zamówieniami na zbyt węgla na kilka lat do przodu. I tylko dlatego, że ktoś bez pojęcia o górnictwie najpierw musiał mieć sukces medialny, a potem musiał przypodobać się urzędnikom w Brukseli"  (cytat z wywiadu z Jerzym Markowskim, kliknij TU by przeczytać całość).

Nie wiem na prawdę co powiedzieć.. ręce same opadają.

wtorek, 27 grudnia 2016

Zrąb szybu Ryszard II

Podczas wakacyjnej wizyty na kopalni Anna dotarłem również do peryferyjnego szybu wentylacyjnego Ryszar II. Wieża z typu "nic ciekawego", szczególnie gdy porówna się ją do pozostałych wież tej kopalni. Jednak warta archiwizacji, biorąc pod uwagę to, że kopalnia jest w trakcie rozbiórki.

niedziela, 25 grudnia 2016

Manewry na Przyjaźni

Tamarka Spedkoksu manewruje z talbotami na terenie koksowni Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej.
Klimat miejsca przywodzi mi na myśl rosyjskie zakłady przemysłowe - tamara, projekt koksowni chyba po części wyszedł z rosyjskich biur projektowych (jeśli się mylę, proszę o poprawkę). Miejsce unikalne, na pewno tam wrócę!
Zdjęcia robiłem tam w listopadzie, ale przeglądając materiał , nie umiałem się zdecydować który kadr wybrać co poskutkowało paraliżem decyzyjnym a w następstwie odpuszczeniem zaglądania do tego folderu na jakiś czas. Czas potrafi szybko weryfikować wybory zdjęć do publikacji (kilka razy usunąłem to co opublikowałem, ze względu na brak "wewnętrznej zgody", że były to dobre zdjęcia) i finalnie padło na to. Gęsty klimat!

sobota, 24 grudnia 2016

Wesołych!

Wczorajsza nocna wyprawa po to zdjęcie udana. Chciałem wieżę ująć jeszcze z kilku innych miejsc, ale mgła była tak gęsta, że nie było nic widać. Szczerze mówiąc, to nawet nie wiedziałem czego się spodziewać jeśli chodzi o wystrój Juliana I - wiedziałem, że ma być choinka na górze i tyle. Gdy po kursie po okolicy miałem wracać zrezygnowany bez żadnego sensownego zdjęcia, przypadkiem wypatrzyłem miejsce z którego było dobrze widać wieżę z powyższego zdjęcia oraz zakład przeróbki (zdjęcie we wpisie wcześniej).

Światła wewnątrz

Zdjęcie jeszcze cieplutkie, bo sprzed półtorej godziny (teraz na blacie wyświetla się dokładnie 2:30). Od jakiegoś czasu ta przeróbka za mną chodziła i prosiła by sfotografować ją w nocy. Plan udał się połowicznie - może nie widać tego tak bardzo na zdjęciu, ale na dworze jest mocno zamglone i mgła co chwilę coś odsłania lub zasłania. Chciałem zrobić kilka innych ujęć ale się nie dało, bo wtedy budynek przeróbki zatapiał się w białej jak mleko mgle.
Przemysłowa zabudowa nocą z tymi wszystkimi światłami wewnątrz, zawsze była dla mnie czymś tajemniczym. Wyobraźnia kreuje niestworzone obrazy tego co tym budynkach może się dziać. Jak byłem dzieckiem i jeździliśmy pociągiem do babci to zawsze mnie fascynowały te rozświetlone hale, jakie mijaliśmy po drodze. W zasadzie to nawet ciężko sprecyzować słowami wrażenie jakie wywierały na mnie te wszystkie miejsca. Myślę, że wtedy już podświadomie się interesowałem tematyką przemysłową.W każdym razie, jest kilka innych sortowni/przeróbek węgla, które mnie ciekawią jak się prezentują w nocy Mam nadzieję niebawem to sprawdzić.
Oprócz tego motywu powyższego, pojechałem dzisiaj zrobić jedno świąteczne zdjęcie, które zabloguję jeszcze dzisiaj, ale popołudniu.


czwartek, 22 grudnia 2016

Widok z okna przeróbki

Widok na kopalnię z okna budynku mechanicznej przeróbki węgla. Tak, bardzo brakuje tu wagonów na zdjęciu...

Panorama Zdzieszowic

Zdjęcie z ubiegłego lata. Widok zapiera dech w piersi - koniecznie muszę tam wrócić gdy nie ma liści. Nawet mam na oku dwa miejsca, z których widok powinien być jeszcze lepszy.

piątek, 16 grudnia 2016

35. rocznica


Dzisiaj mija 35 rocznica tragicznej w skutkach pacyfikacji kopalni Wujek w Katowicach.
Na zdjęciu szatnia łańcuszkowa - miejsce, w którym stał ołtarz podczas pamiętnych strajków na kopalni. Nie ma niestety żadnego zdjęcia przedstawiającego jak wyglądał ołtarz i zgromadzenia w tym miejscu w tamtym czasie.

Odnośnie samej kopalni, to jest mi ona w miarę bliska - nie pracował tam nikt z mojej rodziny, ale w jednym z okolicznych bloków mieszka moja babcia, i z okna ma widok na cały zakład.

Pamiętam przez mgłę jak nie było tam jeszcze pomnika-krzyża; pamiętam też wizytę Jaruzelskiego i tłumy ludzi stojacych pod kopalnią (a w zasadzie dzień jak miał przyjechać bo spóźniał się, więc poszliśmy z babcią do domu). Pamiętam też jak kręcono tam film Śmierć jak kromka chleba - tę scenę z początku filmu gdy duży fiat podjeżdża pod blok.

Dzisiaj kopalnia jest już na ostatnim zakręcie - ciekawe jak się potoczą losy zabudowy. Mam nadzieje, że zostanie coś więcej, niż same zdjęcia.

Obecnie na dworcu w Katowicach jest prezentowana wystawa "Wczoraj i dziś" pokazująca zdjęcia z pacyfikacji kopalni Wujek oraz różnych manifestacji, jakie wydarzyły w Katowicach w latach 80. ubiegłego wieku. Są one zestawione z współczesnym zobrazowaniem tych samych miejsc. Dzięki współpracy z Śląskim Centrum Wolności i Solidarności, miałem możliwość przygotować wspomniane zdjęcia z ramienia naszej grupy fotograficznej Karbon. Wystawę można oglądać do 19 grudnia. Zapraszam serdecznie. KLIK.



środa, 14 grudnia 2016

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Jagiełło i Sas


Przeglądając zdjęcia kopalni Mysłowice potrzebne do zilustrowania artykułu (jaki na dniach będziemy publikowali na stronie naszej grupy Karbon), po raz kolejny stwierdzam, że to jedna z piękniejszych kopalń jakie jeszcze stoją. Bardzo brakuje tej trzeciej wieży, Jagiełło, która czyniła obraz zakładu kompletnym. Z każdego miejsca, z którego robiłem zdjęcia kopalni, trzy wieże doskonale się komponowały - co nie jest normą, o czym chyba wie każdy fotografujący górnictwo. Często wieże niefajnie na siebie nachodzą, zasłania je jakaś zabudowa zakładu lub jakaś okoliczna. Albo centralnie przed nimi stoi słup WN. Tutaj jest/było inaczej - kopalnia wręcz idealna do fotografowania. Na zdjęciu od lewej - nieistniejąca wieża szybu Jagiełło, po prawej - wieża szybu Sas.

ps. pierwotnie miałem blogować o podziemnych rejonach kopalni, ale zostawiam to na jutro.

środa, 7 grudnia 2016

Powrót do przeszłości


Jadąc wczoraj autem przez Piekary Śląskie, niezłym zaskoczeniem był wiszący szyld na jednej z kamienic - Wypożyczalnia kaset video *Grażyna*. Zatrzymałem się na miejscu, by udokumentować takie znalezisko. Od razu odżyły wspomnienia!
W latach 90 i wczesnych dwutysięcznych, chodziłem po filmy najpierw do dwóch osiedlowych wypożyczalni (jedna była ulokowana na poczcie, a druga w bloku obok - nazywała się "Ananda" - nawet pamiętam jak wygladało ich logo!). Później nastąpiła era sieciówek takich jak Video World i Cinema City.
To oczywiście nie były jedyne sposoby by dotrzeć do nowych filmów - co weekend wybierałem się na giełdę w Mysłowicach na wymianę przegrywanych kaset (zazwyczaj wchodziły po dwa filmy na jedną). Pamiętam, że w pewnym momencie cały proceder wymiany kaset nie był już tolerowany na samej giełdzie, więc cała ekipa przeniosła się 200m dalej, do zaułka między jakąś firmą produkcyjną, nasypem kolejowym i chyba garażami. Aż się tam chyba przejdę niebawem, zobaczyć jak to teraz wygląda.

Mikołaj z ekipą

W zasadzie, to zdjęcie miało się wczoraj pojawić na blogu, ale padłem wcześnie, wymęczony całodniowymi zdjęciami w terenie. Tak, wiem że spory bałagan na nim panuje, ale co tam - dla mnie ma swój urok i dzielę się nim z Wami. :)

czwartek, 1 grudnia 2016

Obecnie Knurów

Niedawno przenieśliśmy biuro z Gliwic do Knurowa, jakieś 300m obok kopalni Knurów. Codziennie jadąc do pracy mijam około 12 kopań - kilka zaraz obok drogi, kilka majaczących w niedalekiej odległości, a kilka reprezentowanych przez samotne wieże szybowe. Kopalni Knurów jeszcze nie było mi dane fotografować (poza kilkoma ujęciami z auta czy z bardzo dalekiego punktu). Oba ruchy prezentują się bardzo ciekawie i podejrzewam, że częściej będą na blogu gościły zdjęcia tego zakładu.

ps. Dzisiejsze zdjęcie jest w zasadzie pierwszym zimowym w tym roku (poprzednie, umieszczone kilka dni temu było zrobione w "lekkim zaprószeniu", dzisiaj podczas intensywnego opadu śniegu, stojąc w nim prawie po kolana.