poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Misio

Bardzo lubię jeździć po Śląsku autobusami- a szczególnie liniami, którymi jadę pierwszy raz, ponieważ często przez okno wypatruję ciekawe miejsca, tak samo było w ubiegłą sobotę, gdy jechałem pod Jadwigę autobusem nr 39. Zanurzając się w głębiny Rudy Śląskiej, przejechałem obok kamienicy (w której bardzo Ruchu nie lubią) zauważyłem misia, którego sfotografować wróciłem dnia następnego. Pewnie sympatyzował ze wspomnianym Ruchem.



Aureola nad Karbiem

Wczoraj przemieszczając się autem z Szombierek na Miechowice, będąc na Karbiu, zauważyłem ciekawą rzecz. Zawsze będąc w tym miejscu głowa latami we wszystkie strony oglądając przez te ułamki sekund kopalnie Bobrek oraz Centrum, elektrociepłownię Szombierki, kominy elektrociepłowni Miechowice oraz kominy z Bobrka wypatrując czy akurat gaszą koks. I w takim właśnie momencie zastałem koksownię, z tym, że pierwszy raz widziałem, by komin wieży gaśniczej puszczał kółka z dymu jak zawodowy palacz papierosów.  (Jakość niestety nie lepsza bo  robione z jadącego auta)


poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Bobrek na górze

Po zwiedzaniu kopalni na dole, była chwila na pobieżne zwiedzenie zabudowań stojących na powierzchni. Bobrek prezentuje się okazale - dwie wieże szybowe prężą się dumnie wśród zabudowań o bardzo ciekawej architekturze. Jeden zakątek przeniósł mnie w czasie prawie o sto lat do tylu  (zdjęcie nr. 2). Zaskakująca jest budowla, pod której wysokimi na kilka metrów stalowymi nogami, przebiega taśmociąg. Wygląda jak jakaś nadbudówka a to nic innego jak wieża wodna - przyznaję, pierwszy raz spotkałem się z takim rozwiązaniem.
Polecam również odwiedzić galerię  Marka ze zdjęciami z tego dnia

piątek, 5 sierpnia 2011

Poziom 726

Niedawny zjazd pod ziemię w kopalni Bobrek uświadomił mi  naocznie dwie rzeczy - pierwszą dosyć oczywistą, czyli jak ciężką pracą jest praca górnika na dole. Niby każdy to wie, ale dopiero widząc to i będąc tam, dociera to do nas w pełni. Drugą - jak ciężko tam na dole wykonać dobre fotografie - półmrok, pył, wilgoć, ciasne korytarze w miejscach nas interesujących oraz masa innych drobnych lub mniej drobnych niedogodności. W następnym wpisie kopalnia na powierzchni.
Kombajn podczas pracy na ścianie
Przenośnik zgrzebłowy z urobkiem ze ściany
Kolejka



poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Wnętrzności Kleofasa

W ostatnią sobotę przy okazji sesji zdjęciowej, odwiedziłem wnętrzności sortowni po kopalni Kleofas. To co tam zastałem to nic innego jak totalna destrukcja wnętrza. Stropy oraz inne stalowe części konstrukcji nośnej pocięte bez ładu i składu, całkowity chaos - tylko czekać aż całość runie, a na to się zanosi. Złomiarze nie próżnują, tną co popadnie i wyrzucają spokojnie na torowisko (kilka takich stalowych taowników przeleciało mi 2 metry koło głowy).