piątek, 5 sierpnia 2011

Poziom 726

Niedawny zjazd pod ziemię w kopalni Bobrek uświadomił mi  naocznie dwie rzeczy - pierwszą dosyć oczywistą, czyli jak ciężką pracą jest praca górnika na dole. Niby każdy to wie, ale dopiero widząc to i będąc tam, dociera to do nas w pełni. Drugą - jak ciężko tam na dole wykonać dobre fotografie - półmrok, pył, wilgoć, ciasne korytarze w miejscach nas interesujących oraz masa innych drobnych lub mniej drobnych niedogodności. W następnym wpisie kopalnia na powierzchni.
Kombajn podczas pracy na ścianie
Przenośnik zgrzebłowy z urobkiem ze ściany
Kolejka



3 komentarze:

  1. Trudno było, ale dobrze wyszło Maćku! Czekam na powierzchnię :)
    pozdro

    OdpowiedzUsuń
  2. prawie gotowa, dzisiaj powinna wyjść na powierzchnię ;)
    fakt, warunki ekstremalne ale już wiem czym się to je :)

    OdpowiedzUsuń