poniedziałek, 10 lutego 2014

HMN - Rekwiem

 
W ten weekend znikło z krajobrazu coś, co było elementem stałym, wręcz nieprzemijalnym (przynajmniej dla mnie). Walcownia huty Szopienice wraz z 3 charakterystycznymi wieżami była dla mnie wręcz wizytówką tej dzielnica Katowic. Stała tam od zawsze - jak tylko sięgam pamięcią wstecz to biała blacha bieliła się w tle. Mam do tego miejsca podobny sentyment jak Marek, stawiałem je zawsze po Utymanie, którego w zasadzie już od lat nie ma.
Cóż, rano hala prezentowała się jak stygnące ścierwo nad którym pastwiły się metalowe szczęki.

ps. napis "HMN Szopienice" ma przeżyć

3 komentarze:

  1. W Gdańsku sposobem na uratowanie stoczniowych dźwigów była zmiana podejścia. Już nie chodzi tylko o to, że Stocznia była kolebką Solidarności, ani że dźwigi są już zabytkami.
    Teraz najważniejsze jest to, że wpisały się w krajobraz. Bo taka jest prawda. Jak nie spojrzysz na Gdańsk, to wszedzie prawie stoczniowe żurawie. Szkoda, że tu tak nie było. Szkoda, że przejeżdżałem tędy tylko kilka razy i z daleka widziałem Hutę Szopienice. Przeprowadziłem się do Katowic z myślą, że w końcu zobaczę wszystko, o czym czytalem. Widzę, że muszę się śpieszyć.

    OdpowiedzUsuń