piątek, 28 marca 2014

W samo południe

Na terenie po byłej kopalni Andaluzja od rana krążyły grupki osób, czekające na finalne wyburzenie - o godzinie dwunastej zero-zero miała zostać zdetonowana ostatnia wieża szybowa tej kopalni. W samo południe -  ni minutę wcześniej ni później, rozległy się syreny ogłaszające, że to już. Huk wybuchu i Żeromski kilka sekund później leżał obalony, stygnąc w opadającym pyle.

Przez cały czas miałem nieodparte wrażenie, że biorę udział w egzekucji - egzekucja w południe, widownia zebrana. Kolejna kopalnia znikła z mapy Śląska.

Tak samo jak i po wyburzeniu wieży szybu Anna kopalni Pokój, chyba i tutaj nie będę chciał się już pojawić. Smutno się spogląda na ogromne puste połacie terenu, gdzie nie tak dawno jeszcze zwiedzało się tak ogromny zakład.

Od wyburzenia minęły już prawie 3 tygodnie.

2 komentarze:

  1. Smutne, ale taka kolej rzeczy. To tak jak palenie książek czy wyburzanie pomników historii. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo to wygląda jak egzekucja, brakowało tylko skandujących ludzi! Chociaż można powiedzieć, że w dzisiejszych czasach, kiedy każdy wyciąga telefon i filmuje zamiast pomóc to tak jakby był rządny egzekucji czy przemocy.

    OdpowiedzUsuń