sobota, 20 stycznia 2018

Ryba psuje się od głowy


Dzisiaj i ja trafiłem do popularnej ostatnio "pewnej huty",  "opuszczonej huty" lub jeszcze inaczej zwanej - "huty B." Czyli do Buczka w Sosnowcu.
Widoki smutne - tak jakby pracownicy zakończyli szychtę, odłożyli narzędzia, długopisy, ubrania na zmianę, wyłączyli maszyny i wygasili piece i poszli do domu. Tylko już nigdy tam nie wrócili.
Nie znam powodów zamknięcia zakładu, ale przypuszczam że mogło to być następstwem złego zarządzania, długów lub silnej konkurencji.

ps. nie mam bladego pojęcia co tam robił na jednej ze ścian powyższy rekin

1 komentarz:

  1. Swietna ilustracja bardzo adekwatnego do sytuacji tytułu.

    OdpowiedzUsuń