poniedziałek, 14 listopada 2011

Dekapitacja Uthemanna

No i stało się coś, czego bym się nie spodziewał - spłonął po części budynek dyrekcji huty Uthemann. Myślałem, że wszystko jest jak na najlepszej drodze gdy znalazł się nowy właściciel tego obiektu, który zaczął go remontować. I było  pięknie aż do wczorajszego wieczoru, kiedy ktoś podpalił budynek. Nie chcę tutaj pisać teorii po co ktoś to mógł zrobić, dlatego zamiast gdybania, wklejam zdjęcia.



Widok na budynek dyrekcji podczas renowacji dachu:
(zdjęcie wykonałem 21 października 2011)



2 komentarze:

  1. moj dziadek robił w tej hucie od 1914 roku zmarł na rozedma płuc 1932 Po smieci dziadka robiła tam omma od 1933 r do 1960 Ja byłam wychowano na mleku ktore omma dostawała w hucie lezka sie kreci DZIEKI ZA ZDJECIA POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, huta strasznie truła niestety. Co nie zmienia faktu, że była to jedna z piękniejszych hut - a dla mnie to w zasadzie najbliższa huta - nie pracowałem na niej, ani nikt z mojej rodziny, jednak przez wiele lat zawsze widniała mi na horyzoncie - czy to z plaży na Bagrach czy też z pociągu.. Szkoda wielka, że zachowały się po niej ino dwa obiekty..

      Usuń