niedziela, 18 października 2015

W symbiozie

Są pewne zdjęcia, które może i nie mają wielkiej wartości jako zdjęcia same w sobie, ale miejsca na nich uwiecznione posiadają pewnego rodzaju magię, której szukam w takich miejscach. Chodzi o przenikanie się dwóch światów - blokowisk, życia codziennego z tętniącym życiem zakładem przemysłowym. Kiedyś takich miejsc w pełnej symbiozie było mnóstwo, obecnie częściej można spotkać czynne kopalnie na peryferiach miast niż w ich centrach. Zawsze fascynowała mnie myśl jak to musiało być mieszkać w jednym z bloków przy kopalni Michał, mając ją zaraz za oknem, mogąc ją obserwować godzinami. Może był to widok tak normalny dla mieszkańców i kopalnia zaraz za oknem była tak naturalnym widokiem jak blok obok.
Obecnie jednym z takich miejsc są bloki na Mikołowskiej w Katowicach, graniczące z kopalnią Wujek. Bywam tam u babci często, zawsze robiąc zdjęcia, których mam już masę, ale nigdy nie czuję znużenia oglądając tę kopalnię z góry. Swego czasu świetne miejsce do obserwowania rozładunku podsadzki na tamtejszym moście, gdy jeszcze jeździły tam pociągi.

Manewry T448P-096 na terenie KWK Wujek.

Druga kopalnia, którą niedawno odwiedziłem też była podobnie usytuowana, mam na myśli KWK Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu. Od kilku miesięcy niestety już nieczynna, więc w dużej mierze widok z bloku dla części mieszkańców zacznie się zmieniać.

Torowisko za sortownią, w tle osiedle Kazimierz
Macie takie swoje miejsca lub mieszkacie z podobnymi widokami z okna?

6 komentarzy:

  1. Najbardziej chyba charakterystyczne zdjęcia kojarzę z blokowiska koło bytomskiej KWK Centrum. Motyw powszechnie znany i lubiany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, tam również świetnie przenikają się te dwa światy. Za jakiś czas na blogu pojawi się sporo zdjęć z tej kopalni.

      Usuń
  2. Łał, te zdjęcia są piękne. Takie przenikanie się przemysłu, trochę natury, i ludzkich spraw wiele mówi o współczesności.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sądzę, że dla wieloletnich mieszkańców bloków to już stało się zwykłą codziennością, a dla całej reszty to ciekawe zderzenie dwóch światów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej pewne, że dla części mieszkających w takich miejscach dany zakład jest takim samym elementem krajobrazu jak dla kogoś innego market czy inna zabudowa w okolicy.

      Usuń