sobota, 8 października 2016

Nadszybie szybu Łokietek

Jak już wielokrotnie wspominałem, jedną z moich ulubionych kopalń pod względem architektury i przywiązania (m.in praktyki w technikum)  jest kopalnia Mysłowice. Powoli jej ubywa, ostatnio znikło kilka mniejszych zabudowań a i też nie wiadomo jakie faktycznie będą jej dalsze losy. Obawiam się najgorszego rozwiązania, czyli wyburzeń większości budynków, w tym charakterystycznej starej przeróbki z niespotykanie umiejscowionymi osadnikami Dorra na górze (ta owalna zabudowa na samej górze).
Wieża szybu Łokietek wyróżnia się na tle większości istniejących jeszcze wież szybowych - cała nitowana, oryginalna ponad stuletnia konstrukcja, cały czas w  użyciu. Do tego ciągle posiada charakterystyczny daszek co dodaje jej dodatkowo uroku. Poniżej kilka zdjęć z wnętrza nadszybia tej wieży.
Przyglądając się plątaninie tych wszystkich kratownic ciężko wyjść z podziwu dla tego majstersztyku techniki konstrukcji stalowych!

2 komentarze:

  1. Zgadzam się kratownice to klasa sama w sobie! Zdumiewająco czysto jak na obiekt o zapewne niemałym zapyleniu. Na kotłowni w "mojej" elektrociepłowni na kratownicach zalegają centymetry pyłu, było by więcej ale grawitacja działa ;).
    Mają tam gdzie pokazałeś jakieś systemy odpylania czy po proetu jest często sprzątane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic mi nie wiadomo o systemach odpylania w tym nadszybiu, ale odnośnie porządku to zależy od gruby - na niektórych pracownicy dbają bardziej, na innych mniej. Chociaż tutaj nie wiem jak wygląda sprzątanie, bo kopalnia jest de facto w likwidacji. Ale rzeczywiście jest w miarę czysto (jak na kopalniane warunki).

      Usuń