piątek, 15 grudnia 2017

Esencja Poniatowskiego

Od dawna chciałem zrobić zdjęcia z wieży na Nikiszowcu - zazwyczaj jak miałem przy sobie aparat, to było zamknięte, a jak było otwarte, to wiadomo - aparatu przy sobie nie miałem, lub się gdzieś spieszyłem. Tym razem było inaczej - wszystko się zgrało.
W tym dniu, kiedy robiłem to zdjęcie, zaczęto zdejmować liny z Poniatowskiego (miesiąc temu, bez jednego dnia), dlatego widać tylko jedną. I taka późna refleksja - świetnie by było stąd ująć pociąg rozładowujący piasek, na widocznym w centrum zdjęcia moście zsypowym.

2 komentarze: