piątek, 30 grudnia 2016

KWK Knurów

Tak jak obwieściłem 1. grudnia, kopalnia Knurów będzie częściej pojawiała się na blogu z racji tego, że ok 500m obok mam biuro. Jako, że ostatnie dni po pracy był dobry klimat na zdjęcia to dzisiaj w końcu zabrałem ze sobą aparat i poszwendałem się trochę po okolicy.
Rano, cisnąc A4, tak się zamyśliłem, że przejechałem swój zjazd aż dotarłem do bramek i tym sposobem wjechałem do Knurowa od innej strony. Trasa przypadkowa, ale nie zmarnowana - od razu wypatrzyłem kilka ciekawych punktów, w których niebawem pojawię się robiąc zdjęcia.
Chodząc tam przy kopalni, zauważyłem, że po bateriach koksowniczych zostały ściany, wyznaczające obszar gdzie dana bateria stała. Po koksowni został jeszcze komin, wieża gaśnicza i dwa budynki - jeden to chyba fragment jakichś zbiorników (ale nie mam pewności co to faktycznie mogło być) a drugi to najprawdopodobniej wieża węglowa.
Muszę poszperać w czeluściach internetu szukając zdjęć jak ta koksownia jeszcze czadziła.

2 komentarze:

  1. W Knurowie koksownia??? nie wiedziałem ;-) PS. ta gruba ma jakieś dobre perspektywy czy chcą ją zamknąć?

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny plan (znaczy i zdjęcia i na przyszłość).

    OdpowiedzUsuń