środa, 7 grudnia 2016

Mikołaj z ekipą

W zasadzie, to zdjęcie miało się wczoraj pojawić na blogu, ale padłem wcześnie, wymęczony całodniowymi zdjęciami w terenie. Tak, wiem że spory bałagan na nim panuje, ale co tam - dla mnie ma swój urok i dzielę się nim z Wami. :)

4 komentarze:

  1. Mikołajczyce jak Mikołajczyce ;-) ale ta kotwa murowa ciekawa. To na skutek szkód górniczych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, większość kamienic i familoków ma takie kotwy wzmacniające. W zasadzie czeto tego nie zauważam, bo to tak naturalne, ale kilka razy znajomi spoza Ślaska pytali co to. :)

      Usuń
  2. Akurat u mnie w Tarnowie, choć do najbliższej kopalni w Bochni mamy dobre 40 km to ankry są popularne, były niezawodne przy konstrukcjach ceglanych, zwłaszcza tak jak u nas na iłach, które mają tendencję do niekontrolowanego osiadania. Ja uwagę na kotwymzwracam zawsze, bo czasami są nietypowego kształtu, ozdobne a czasami zawierają ciekawe punce lub rycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu się zgadzam - niektóre ankry faktycznie prezentują się okazale. Mówiąc, że czasami się tego nie widzi, miałem na myśli, że jest to tak naturalne jak framuga okna lub komin na dachu :) Nie wiedziałem, że w innych rejonach też ta technika jest stosowana. Pamiętam widoki niektórych familoków poturbowanych przez szkody górnicze, które miały pospinane ściany by się nie rozłaziły, często w poprzek klatki schodowej itd, itp.

      Usuń